Gorce 2016

listopad 2016

Zasadne to mała wieś gorczańska, zamieszkała przez grupę etniczną Górali Białych. Mieszkańcy Zasadnego, podobnie jak Lubomierza czy też osiedli Ochotnicy sporo wycierpieli zarówno z rąk niemieckiego okupanta jak i od sowieckich partyzantów ze zgrupowania mjr. Zołotara "Artura", stacjonujących na polanie Stawieniec. Ci pierwsi szerzyli hitlerowski terror, drudzy - nasi "wyzwoliciele", gnębili okoliczną ludność rekwizycjami żywności, gwałtami i rabunkami. Postanowiłem jakoś uczcić pamięć dawnych mieszkańców Zasadnego. Można by iść do kościoła i pomodlić się za ich dusze, ale pomyślałem sobie, że lepiej zrobię wybierając się samotnie z Zasadnego w góry. Idę więc w taki zwykły listopadowy dzień na przeł. Wierch Młynne i stamtąd stokami Wierchu Lelonek w kierunku na Gorc Kamienicki. Chociaż to listopad jest ładny słoneczny dzień. We wsi nie ma wcale śniegu, ale tu za Lelonkiem pojawiają się pierwsze płaty. Im idę wyżej, śniegu przybywa. Dołączone zdjęcia przedstawiają:

  • w pierwszym planie Kiczora Kamienicka i Wielki Wierch. W drugim planie od lewej Jasień z polaną Skalne, Krzystonów i Mogielica z halą Stumorgową.
  • pasmo Radziejowej z najwyższą Radziejową (1170 npm). Z prawej Czeremcha, we wcześniejszym planie Koziarz, Jaworzynka, Błyszcz i po prawej Dzwonkówka. Z przodu po lewej Tworoga - to już Gorce.

W końcu docieram na Gorc Kamienicki. Nie idę na szczyt, tylko od razu na polanę. A tam już zima na całego. Śnieg skrzy się w słońcu. I ta cisza wokół. Nie ma tu poza mną żywej duszy. Gdyby się dało zatrzymać ten nastrój, zatrzymać czas...Kiedyś nawet napisałem o tym krótki wiersz:

                    CHWILA

           gdzie jesteś chwilo
           jak można cię zatrzymać

           nie dawno byłaś
           a już cię nie ma

           i znowu jesteś
           i już uciekasz

           gdzie jesteś chwilo
           jak w wiersza rytm
           cię zakląć...

Schodzę z powrotem do Zasadnego, nie tą samą drogą tylko przeciwległym grzbietem. Ostatnie promienie zachodzącego słońca prześwitują spośród drzew. Jest bajkowo i tak jakoś "uroczyście". Gorce szykują się do zimowego snu. Obiecuję sobie, że tu wrócę, kiedy będzie metr śniegu :)

Script logo