Gorce 2015

sierpień 2015

Kolejny rajd po Gorcach. Tradycyjnie wyruszam z Przeł. Przysłop Lubomierski. Żółty szlak prowadzi przez Jaworzynkę, Gorc Troszacki i Kudłoń na Turbacz. Po drodze piękne, widokowe polany reglowe, powstałe na skutek wielowiekowej gospodarki pasterskiej: Podskały, Stanogówka, Adamówka, polana na Gorcu Troszackim, polana Gorc Porębski, zarastający (niestety) Pustak, Przysłopek no i oczywiście Hala Turbacz. Wysokie do kolan trawy marszczą się na wietrze i falują jak morze. Morze traw. Gdzieniegdzie ostały się jeszcze stare szałasy pasterskie, niemi świadkowie dawnej historii. Pokazane zdjęcia przedstawiają:

  • widok z polany Stanogówka na polanę Podskały. W drugim planie po lewej Beskid Wyspowy
  • widok z polany Adamówka na Beskid Wyspowy
  • widok z polany Adamówka na Gorce i Beskid Wyspowy.

Na Gorcu Troszackim zbaczam na polanę Gorc Porębski. Park ustawił tam zakaz wchodzenia, a szkoda, bo z polany są naprawdę piekne widoki.
Na zdjęciu widok z polany Gorc Porębski na Gorce. Z przodu Gorc Kamienicki, z tyłu po prawej Lubań.

 

Na dolny fragment - Szyję Gorca, już nie szedłem. Jest niżej, a poza tym zakazy Parku są po to, aby je respektować. Dalej droga prowadziła przez Kudłoń na jedną z ważniejszych przełęczy w Gorcach- Przeł. Borek. Po drodze blisko szczytu Kudłonia polana Pustak. Niewypasana ani niekoszona niestety zarasta coraz bardziej. Jeszcze parę lat i niewiele będzie stąd widać. Pustak jest dobrym przykładem sukcesji wtórnej lasu. Z Przeł. Borek szlak trawersuje od południowej strony Mostownicę, by po nie długim czasie osiągnąć Halę Turbacz. W okolicach Turbacza mamy dwie rozległe hale: Halę Długą i Halę Turbacz. W upalne lato jest tam gorąco, jesienią snują się mgły, a zimą jest metr śniegu i hula wiatr. Nocuję w schronisku na Turbaczu, by następnego dnia ruszyć dalej. Rano mgła długo siedzi, ale w końcu koło południa robi się piękna pogoda. Idę przez Halę Długą na Jaworzynę Kamienicką. Chcę popatrzeć na przeciwległy grzbiet, tam gdzie byłem wczoraj. Z polany podszczytowej są jedne z lepszych gorczańskich panoram.
Pokazane zdjęcia przedstawiają:

  • widok z Hali Turbacz. W pierwszym planie fragment Hali Długiej. Nad nią z lewej Jaworzyna Kamienicka, z prawej Kiczora.
  • Hala Turbacz i Czoło Turbacza w porannej mgle. Widok z polany Wolnica.
  • widok z Hali Długiej na Turbacz. Z prawej Hala Turbacz i Czoło Turbacza.
  • widok z polany Jaworzyna Kamienicka na Gorc Kamienicki. Z przodu po prawej Przysłop.

Z Jaworzyny Kamienickiej zielony szlak prowadzi na Przysłop. Kawałek dalej jest Przysłop Dolny, skąd schodzę żółtym szlakiem do doliny potoku Jamne. Po drodze polany reglowe i piękne gorczańskie krajobrazy. Nie spieszy mi się. Jest pełnia lata, senne popołudnie. Czas w tym upale snuje się leniwie i mnie też ogarnia rozleniwienie, taki błogostan. Najchętniej walnąłbym się gdzieś w tej trawie, niedaleko jakiegoś potoku i tak został do rana. A w nocy patrzyłbym w rozgwieżdżone niebo. Tutaj w Gorcach wygląda ono zupelnie inaczej niż w jakimś tam Krakowie. Skończyło się na tym, że posiedziałem trochę na łące w brzozowym zagajniku, a z tego błogostanu wziął mi się taki wiersz:

                               MÓJ ANIOŁ

                      czasami widzę go
                      jak stoi niedaleko

                      w sukni z kory brzozy
                      we włosach żdżbła trawy

                      rozświetlony słońcem i błękitem
                      patrzy na mnie w milczeniu

                      uśmiecha się

Zdjęcia przedstawiają:

  • widok z żółtego szlaku do Jamnego na Lubań i Pasterski Wierch
  • widok z żółtego szlaku. Z lewej Gorc Kamienicki, z prawej Jaworzynka Gorcowska

W końcu zszedłem do Jamnego. To jeden z przysiółków Ochotnicy, leżący w dolinie potoku o tej samej nazwie. Okazją dostałem się do sąsiedniego przysiółka, na Gorcowe. Sąsiedni, to znaczy 10 km szosą. Trzeba po prostu mieć szczęście. A może to działanie mojego anioła. Tak więc nocleg był w Gorcowym. Pani w sklepiku opodal mojej kwatery miała o dziwo zimne piwo. A czy może być coś lepszego po takim upalnym dniu? Czy to przypadek, że szczęście i piiiiiiwo mają po tyle samo liter? Nie sądzę :) Następnego dnia wędruję zielonym szlakiem przez Hale Gorcowskie na Gorc Kamienicki. Pokazane zdjęcia przedstawiają od lewej:

  • widok na kapliczkę na Halach Gorcowskich
  • widok z wieży na  Gorcu Kamienickim na Gorce i Beskid Wyspowy. Z przodu polana Gorc Kamienicki
  • widok z wieży na Gorcu Kamienickim na Beskid Wyspowy

Na koniec posiedziałem jeszcze trochę na polanie pod szczytem Gorca i zszedłem skrótem na Rzeki koło polany Trusiówka, praktycznie pół godziny drogi od miejsca z którego wyruszyłem trzy dni wcześniej.

 

Script logo