Gorce 2014

listopad 2014

Zasadne to mała wieś gorczańska, zamieszkała przez grupę etniczną Górali Białych. Mieszkańcy Zasadnego, podobnie jak Lubomierza czy też osiedli Ochotnicy sporo wycierpieli zarówno z rąk niemieckiego okupanta jak i od sowieckich partyzantów ze zgrupowania mjr. Zołotara "Artura", stacjonujących na polanie Stawieniec. Ci pierwsi szerzyli hitlerowski terror, drudzy - nasi "wyzwoliciele", gnębili okoliczną ludność rekwizycjami żywności, gwałtami i rabunkami. Postanowiłem jakoś uczcić pamięć dawnych mieszkańców Zasadnego. Można by iść do kościoła i pomodlić się za ich dusze, ale pomyślałem sobie, że lepiej zrobię wybierając się samotnie z Zasadnego w góry. Idę więc w taki zwykły listopadowy dzień na przełęcz Wierch Młynne i stamtąd stokami Wierchu Lelonek w kierunku na Gorc Kamienicki. Chociaż to listopad jest ładny słoneczny dzień. We wsi nie ma wcale śniegu, ale tu za Lelonkiem pojawiają się pierwsze płaty. Im idę wyżej, tym śniegu przybywa. Z podejścia na Gorc Kamienicki zrobiłem trochę zdjęć:

  • widok na Beskid Wyspowy i częściowo Gorce. W ostatnim planie po prawej Mogielica z halą Stumorgową.
  • widok na pasmo Radziejowej Beskidu Sądeckiego.

W końcu dotarłem na polanę Gorc Kamienicki. A tam już zima na całego. Śnieg skrzy się w słońcu. I ta cisza wokół. Nie ma tu poza mną żywej duszy. Gdyby się dało zatrzymać ten nastrój, zatrzymać czas...

Schodzę do Zasadnego nie tą samą drogą tylko przeciwległym grzbietem. Ostatnie promienie zachodzącego słońca prześwitują spośród drzew, Jest bajkowo i tak jakoś "uroczyście". Gorce szykują się do zimowego snu. Obiecuję sobie, że tu wrócę, kiedy będzie metr śniegu :)

                    


Script logo