Beskid Żywiecki 2018

maj 2018

W pochmurny niedzielny poranek wyruszamy z Krynicy Zdroju do Sidziny. Tam jest miejsce startowe naszej wycieczki w pasmo Polic Beskidu Żywieckiego. O 9:00 jesteśmy już na miejscu , w Sidzinie-Bińkówce. Od przepięknej drewnianej kapliczki ruszamy zielonym szlakiem przez Kordelkę na Halę Krupową. 

Po około 2 godz. docieramy na Halę Krupową. Stąd rozpościera się widok na Beskid Orawsko-Podhalański. W oddali majaczy Jezioro Orawskie. Z Hali Krupowej do czerwonego, Głównego Szlaku Beskidzkiego jest zaledwie parę minut. Na pobliskiej Okrąglicy drewniana kaplica Matki Bożej Opiekunki Turystów. W środku pełno epitafiów z nazwiskami turystów którzy zginęli w górach. I co zrobić z tym fantem ? Zmienić wezwanie pod którym jest kaplica - głupio. Wyrzucić epitafia ? Jeszcze bardziej głupio. Pewnie jakiś bogobojny ksiądz wyjaśniłby mi ten nonsens. Po około 20 min. docieramy czerwonym szlakiem na Przeł. Kucałową pomiędzy Okrąglicą a pobliską Złotą Grapą. Jesteśmy na głównym grzbiecie pasma Polic. Po prawej stronie przełęczy, patrząc w kierunku Policy, jest Hala Kucałowa, a po lewej stronie polana Sidzińskie Pasionki, na której wybudowano jeszcze przed wojną schronisko PTTK , mylnie nazwane przez turystów " na Hali Krupowej ". Bo przecież Hala Krupowa jest niżej, 15 minut drogi stąd, przy zielonym szlaku. Mijaliśmy ją. Taka mylna nazwa przez lata się utarła i tak zostało. Samo schronisko, wybudowane w 1935, w czasie wojny spalone i odbudowane w 1955, bardzo ładne i klimatyczne. Niestety, marne jedzenie, chociaż ludzi w środku sporo. Jak porównam sobie do Rysianki albo Hali Boraczej czy Szyndzielni, ehhh...Robimy sobie jeszcze pamiątkowe zdjęcia - jak na zamówienie wychodzi słońce - i ruszamy dalej.

Przez najwyższy szczyt pasma - Policę (1369 npm) docieramy po około 2 godz. na trzeci najwyższy szczyt - Cyl Hali Śmietanowej (1298 npm). Z dawnej Hali Śmietanowej została tylko niewielka polana na szczycie - z punktem widokowym - tzw. "bocianim gniazdem". Stąd są jedne z lepszych panoram w Beskidzie Żywieckim. Niestety pogoda znowu płata figle. Jest pochmurno, masyw Babiogórski całkiem we mgle, niewiele widać, ledwie udaje mi się uchwycić Przeł. Jałowiecką, Mędralową i Magurkę z przodu i trochę Romanki w drugim planie.

Pocieszam się - najważniejsze że nie pada. Schodzimy czerwonym szlakiem na Przeł. Krowiarki. To nie pierwsza lepsza przełęcz. Najwyższa (1012 npm ) dostępna komunikacyjnie przełęcz w polskich Beskidach. Oddziela pasmo Polic od masywu Babiogórskiego. Stąd po krótkim odpoczynku jedziemy naszym busem obejrzeć XVII-wieczny drewniany kościółek w Orawce. Wnętrze świątyni to arcydzieło sztuki sakralnej. Wszędzie na ścianach i sufitach są kolorowe malowidła o treści religijnej. Jest już póżne popołudnie i czas wracać z naszej, mam nadzieję, udanej mimo nie najlepszej pogody, wyprawy. Przez Rabkę Zdrój, Mszanę Dolną i Nowy Sącz wracamy do domu.

sierpień 2018

Tym razem padło na pasmo Jałowieckie. Trasa wędrówki : Zawoja Czatoża - Przeł. Jałowiecka Płn.- Mędralowa (1169 npm.) - Magurka - Przeł. Klekociny - Beskidek - Czerniawa Sucha - Jałowiec (1111 npm.) - Zawoja Wełcza. W niedzielny poranek wyruszamy więc z Krynicy Zdroju na sam koniec Zawoji - do Czatoży. Idziemy w górę potoku Czatożanka, jednego z dopływów Skawicy. Stąd na Przeł. Jałowiecką jest około 1godz. drogi.

  A tu już jesteśmy na Przeł. Jałowieckiej.

Wycieczka dopiero się zaczęła, więc ruszamy dalej. Docieramy na szczyt Mędralowej (1169 npm.). Z Hali Mędralowej pod szczytem piękne widoki na góry pasma Jałowieckiego.  Widać po lewej Buciorysz, centralnie Czerniawę Suchą i z przodu Beskidek, skąd są przepiękne panoramy. W drugim planie najwyższy Jałowiec (1111 npm.). Całkiem z tyłu, na horyzoncie wyłania się Beskid Mały z widocznym Leskowcem.

  Po nie długim postoju ruszamy dalej. Stąd na Halę Kamińskiego na Magurce tylko pół godziny. Z hali są piękne panoramy na Beskid Żywiecki i Śląski. Tym razem wszystko jest lekko zamglone, więc zamiast panoram uwieczniamy naszą wspaniałą ekipę.

Ale mają dziewczyny kondycje ! Chciałem trochę pokontemplować panoramy na Beskidku ( jedne z piękniejszych w Beskidzie Żywieckim ) ale gdzie tam. Jakby nas ktoś gonił. Ani żeśmy się obejrzeli a już byliśmy na podejściu na Jałowiec. Na szczycie sporo turystów, my też robimy tutaj postój. Teraz już tylko schodzenie niebieskim szlakiem do Zawoji Wełczy. Po drodze ładne panoramy na Masyw Babiogórski.

  • Jałowiec (1111 npm.) z podszczytową Halą Trzebuńską
  • Masyw Babiogórski : ramię wychodzące z Przeł. Krowiarki, Diablak (1725 npm.), Kościółki, Przeł. Brona, Mała Babia Góra (1517 npm.)

W Wełczy czeka na nas już nasz bus. Jeszcze tylko dobry obiad w gospodzie w Zawoji Centrum i wracamy do domu.
                                                                                                                                                                                                                                                          

 

 
Script logo