Beskid Wyspowy 2018/2

wrzesień 2018
Fotorelacja z wycieczek po Beskidzie Wyspowym

Trasa pierwszej wędrówki wiodła z Jurkowa niebieskim szlakiem na Ćwilin, stamtąd żółtym szlakiem przez Czarny Dział do Mszany Dolnej. Tak więc w niedzielny poranek wyruszyliśmy małym busem z Krynicy Zdroju i o 9: 00 byliśmy już w Jurkowie , a o 11: 00 na szczycie Ćwilina. A to nasza ekipa - siedmiu wspaniałych ( ósmy robi zdjęcie ).

Po nie długim postoju - przerwie na kanapki - schodziliśmy żółtym szlakiem do Mszany Dolnej. Parę minut od polany szczytowej otwierają się wspaniałe widoki na góry Beskidu Wyspowego. Dołączone zdjęcia przedstawiają : na pierwszym zdjęciu po lewej masyw Lubogoszczy dalej dolinę potoku Kasinka i po prawej Wierzbanowską Górę. W drugim planie pasmo Lubomira i Łysiny z Kamiennikiem Płn/Płd na prawo od głównego grzbietu. Na drugim zdjęciu dodatkowo na lewo od Lubogoszczy widać Szczebel.

O 15: 30 byliśmy już w Mszanie Dolnej. Zjedliśmy dobry obiad w barze i wróciliśmy do domu.
       
Trasa drugiej wędrówki wiodła z Rabki Zaryte na Luboń Wielki, stamtąd przez przełęcz Glisne na Szczebel i stamtąd zejście do Mszany Dolnej. Dwie góry za jednym zamachem ? Ambitny plan. Ale co to dla nas :))  A to już pierwsze zdjęcie : oryginalna kapliczka na drzewie przy niebieskim szlaku. Stąd do schroniska jest jakieś 15 minut.

Zdobyliśmy szczyt Lubonia Wielkiego (1022 npm.). Podejście co niektórych nieco zmęczyło, więc zasłużony odpoczynek na tarasie przed schroniskiem.

Schodzimy stromym szlakiem na przełęcz Glisne. Z przełęczy ładne panoramy :

  • z lewej masyw Zembalowej, po prawej w drugim planie Gronik i Kotoń - fragment pasma Koskowej Góry  ( Beskid Średni )
  • Śnieżnica i Ćwilin oddzielone od siebie przełęczą Gruszowiec. Na ich tle Czarny Dział i przedmieścia Mszany Dolnej

Z przełęczy Glisne idziemy na Szczebel. Na polanie szczytowej odpoczynek i pamiątkowe zdjęcia. Śmieję się, że nie wiadomo czy wszyscy cali zejdziemy z tego Szczebla, więc na wszelki wypadek trzeba się uwiecznić na zdjęciu.

Ze szczytu Szczebla jest też ciekawa panorama : w pierwszym planie po prawej jest Lubogoszcz, w dole przedmieścia Mszany Dolnej, za drzewami Kasinka Mała i dolina potoku Kasinka, w drugim planie od prawej Wierzbanowska Góra, dalej przełęcz Jaworzyce i masyw Lubomira i Łysiny.

Schodzimy. Jest naprawdę stromo. Trzeba uważać. To chyba najtrudniejszy odcinek w polskich Beskidach. Na dole czeka na nas nagroda. Urokliwy potoczek o nazwie " Szczytowy ". Zimna i czysta woda. Można się napić, ochłodzić.

40 minut póżniej jesteśmy już w Mszanie Dolnej.

 

 

 

 

Script logo