Beskid Sądecki 2019

listopad 2019

To trochę jesiennych reminiscencji z moich dwóch wędrówek pasmem Jaworzyny Krynickiej, okolicami Jaworzyny Krynickiej, Runka, Bacówki n/Wierchomlą i Szczawnika. Pierwsza wędrówka wiodła z Czarnego Potoku do schroniska na Jaworzynie Krynickiej. Nie daleko schroniska na kamiennej tablicy jeden z najpiękniejszych wierszy jakie czytałem w życiu. Nie wiem niestety nic więcej o autorze wiersza Janie Balińskim. Szukałem w internecie, nic nie ma.

 

 

Z Jaworzyny przez Wielką Bukową i Kotylniczy Wierch schodziłem do Szczawnika. Las piękny jak zawsze. A w Szczawniku piękna zabytkowa cerkiew pw. św. Dymitra, z pierwszej połowy XIX wieku.

A to druga wędrówka, następnego dnia. To chyba ostatni tak piękny weekend przed zimą, bo to już druga połowa listopada. Za dwa tygodnie może być tu biało. Ale teraz jeszcze są te wspaniałe barwy jesieni. Jest 8:00 rano, wcześnie jak na tą porę roku. Mgły snują się po przełęczy Białej.

Idę przez Bukówki na Runek, stamtąd do Bacówki n/Wierchomlą. Na zdjęciach las na Bukówkach i na Runku. W parowie na niebieskim szlaku jak zwykle pełno liści.

Trochę się zasiedziałem w schronisku i teraz trzeba pospieszać. Schodzę Długimi Młakami przez Jaworzynkę do Szczawnika, kiedy jestem nad wsią, jest już prawie wieczór.

  • droga od Bacówki na Jaworzynkę
  • w kotlinie Szczawnik i Złockie. Góra z przekażnikiem to Malnik. Nad Malnikiem - w ostatnim planie Zimne i Dubne, na prawo grzbiet Kraczonika.

To trudno opisać nastrój tamtych chwil. Zachodzące słońce, cisza, spokój, radość... ale spróbuję :

                             Wieczór
               tak tu cicho o zmierzchu
               słońce zachodzi nad lasem
               ognista kula chowa się
               w koronach drzew

               zapada zmierzch
               cienie snują się po leśnej drodze
               to Łemkowie schodzą ze mną
               do wsi

               już jest wieczór
               wieś szykuje się do snu
               nasłuchuję
               teraz słychać -
               szczekanie psa, beczenie owiec
               skrzypi stary żuraw

               schodzę do drogi
               księżyc, stary znajomy
               wyszedł mi na spotkanie
               dobry wieczór rogaliku

Uff...trochę poniosła mnie fantazja. Szczawnik wieś na wskroś nowoczesna, turystyczna. Łemków już nie ma. Nie skrzypi już stary żuraw... Ale łowiecki jeszcze są.


              

 

 

 

Script logo