Beskid Niski 2017

kwiecień 2017

To fotorelacja z mojej wyprawy w poszukiwaniu żródeł Białej. Chcę także poszukać śladów dwóch dawnych wsi łemkowskich : Bielicznej i Czertyżnego. Trasa wiedzie z Tylicza przez Dzielec i Izby do Bielicznej, a stamtąd przez Przeł. Pułaskiego i Ostry Wierch do Czertyżnego, żeby zakończyć się w Banicy. To całodniowa wyprawa. Wyruszam z Tylicza o godz. 8 rano. Trochę wieje, ale to dobrze, bo wiatr przepędza chmury. Jest koniec kwietnia. Buki nie mają jeszcze w ogóle listków. Za to wszędzie całe łany zawilców, kaczeńców i żywca. Tak wyglądają okolice Czerteży na granicznym szlaku za Dzielcem. Z za drzew wygląda Lackowa, po lewej Biała Skała.

A to już droga z Przeł. Beskid do Izb i rzeka Biała między Izbami a Bieliczną. Im dalej w górę rzeki, tym staje się ona węższa i bardziej meandruje. Są też ślady bytowania bobrów.

Około godz. 11 docieram do Bielicznej. To dawna prawosławna wioska łemkowska, lokowana w 1595 roku. W 1900 roku Bieliczna miała 32 domy i 211 mieszkańców. W 1947 roku mieszkańców w ramach akcji " Wisła " wysiedlono. Zabudowania zniszczały i rozpadły się ze starości. Co można było, wcześniej rozszabrowano. Po dawnej tętniącej życiem wsi zostało niewiele śladów. Została cerkiewka p.w. św. Michała Archanioła wybudowana w 1796 roku i kapliczka z kamienia skalnego. W kapliczce drewniana rzeżba patrona Beskidów i pasterzy - św. Mikołaja. Nad cerkwią pozostałości starego cmentarza - pare zrujnowanych nagrobków.

Robię jeszcze zdjęcie grzbietu Ostrego Wierchu i Białej Skały - tamtędy mam zamiar przecież dzisiaj iść - i ruszam dalej w drogę. Polna droga odbija za cerkwią w lewo na Przeł. Pułaskiego, ale ja idę prosto. Chcę znależć żródła Białej, więc idę brzegiem w górę rzeki - teraz to właściwie już potoku.

W końcu zbliżam się do żródeł Białej. Wiem, że wypływa z okolic Przeł. Pułaskiego, ale co innego jest wiedzieć, a co innego to widzieć. Pod przełęczą zostają już tylko dwa wypływy. Spod korzeni buków jest jeden wypływ, kawałek w bok jest drugi, którego nawet dobrze nie widać - wygląda jak kałuża błota. To są więc żródła Białej.

Przede mną dalsza część wyprawy. Niedaleko stąd jest graniczny grzbiet, którym wędruję przez Przeł. Pułaskiego do węzła szlaków. Odchodzi stąd żółty szlak do Ropek. Wędruję nim za żółtymi znakami grzbietem Ostrego Wierchu i Białej Skały. Po drodze z za drzew wychyla się w oddali część Pasma Jaworzyny Krynickiej. Widać Jaworzynę Krynicką, po prawej Runek i Jaworzynkę, a po lewej Huzary. W dole hale nad Bieliczną.

 W polskim Beskidzie Niskim są tylko trzy szczyty o wysokości przekraczającej 900 m.npm. Dwa z nich : Ostry Wierch (938 npm) i Białą Skałę (903 npm) właśnie udało mi się odwiedzić. Trzecim jest Lackowa (997 npm). Wędrując dalej za żółtymi znakami docieram do czerwonego, głównego szlaku beskidzkiego niedaleko Ropek. Tutaj w bok odchodzi polna droga do dawnej, nieistniejącej wsi łemkowskiej Czertyżne. Po dawnej wsi niewiele pozostało. Jest ta polna droga, która prowadziła przez wieś i którą gospodarze z Czertyżnego zapewne jeżdzili furami na targ do Hańczowej albo do pobliskiej Banicy. Staram sobie wyobrazić dawną wieś. Tu gdzie teraz są łąki, kiedyś były pola uprawne i pastwiska, gdzie pasło się bydło. Przy drodze, niedaleko potoku Czertyżanka stały zapewne domy. Poznaję te miejsca po zdziczałych drzewach owocowych, których jest tu trochę.

Taki spokój tutaj, tylko ptaki śpiewają. Jak ktoś szuka wyciszenia, to idealne miejsce. Można tu zapomnieć o całym świecie. A jednak ktoś tutaj przychodzi - natrafiam na piękną łąkę z paroma zdziczałymi drzewami owocowymi, a na jej skraju resztki pomnika z figurą Matki Boskiej. Ktoś zawiesił różaniec. Kilometr dalej, przy końcu wsi pozostałości dawnego cmentarza. Jest tu informacja, że w 1900 roku Czertyżne miało 26 domów i 167 mieszkańców.

W końcu opuszczam tereny dawnej wsi i docieram do rzeki. Czertyżanka uchodzi tutaj do Białej, a ja stoję przy brzegu i zastanawiam się co dalej. Nie ma rady, trzeba buty zdejmować :-) To już prawie koniec mojej wyprawy. Jeszcze tylko pół kilometra asfaltem i jestem w Banicy, gdzie oglądam cerkiew z XVIII wieku pod wezwaniem św. św. Kosmy i Damiana.

 

Script logo